Gdy piątkowe rozmowy pokojowe w Berlinie pokazały niemały postęp – osiągnięcie porozumienia na 90 procent spraw – świat patrzy z zapartym tchem w stronę Florydy. To tam, w sobotę 20 grudnia, odbywają się kolejne, być może kluczowe rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Czy krótki dialog kilku biznesmenów i dyplomatów może naprawdę zakończyć wojnę, która trwa prawie trzy lata i pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje.

Długa droga do stołu negocjacyjnego

Zanim zrozumiemy znaczenie spotkania na Florydzie, warto wrócić do punktu wyjścia. Włodzimierz Putin w lutym 2022 roku zainaugurował agresję na Ukrainę. Przez ponad rok międzynarodowa społeczność starała się opracować scenariusze pokojowe, bez większych rezultatów. Dopiero zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku i przejęcie władzy przez Donalda Trumpa otworzyła nowe możliwości.

Trump, który już w kampanii obiecywał szybkie zakończenie wojny, zaczął angażować swoich bliskich doradców. Steve Witkoff – biznesmen i specjalny wysłannik Trumpa – oraz Jared Kushner, zięć byłego prezydenta, stali się głównymi architektami negocjacji pokojowych. To właśnie oni prowadzili rozmowy w Berlinie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i europejskimi przywódcami.

Rezultat tych berlińskich rozmów, które trwały przez cały weekend, był zaskakujący. Dwaj wysłannicy Trumpa ogłosili, że Stany Zjednoczone, Ukraina i kluczowe kraje europejskie osiągnęły porozumienie na 90 procent kwestii związanych z potencjalnym pokojowym rozwiązaniem. To była wiadomość, która przebiła światowe agencje informacyjne.

Spotkanie na Florydzie: Kto przychodzi do stołu?

Warto w tym miejscu przypomnieć, że rozmowy w Miami na Florydzie odbywają się w dość niekonwencjonalnym miejscu – nie w rezydencji prezydenta, nie na gościnnym terenie dyplomatycznym, ale w klubie golfowym, który należy do… Steve'a Witkoffa. A przecież – co istotne – to właśnie ta nieformalna atmosfera mogła być kluczem do osiągnięcia wcześniejszych ustaleń.

Po stronie rosyjskiej pojawił się Kirił Dmitrijew, wysoki wysłannik Władimira Putina. To nie jest zwykły dyplomata – Dmitrijew jest rzecznikiem Kremla w sprawach międzynarodowych i jednym z architektów rosyjskiego stanowiska pokojowego. Jego przybycie do Miami jest sygnałem z Moskwy, że negocjacje bierze się na serio.

Po stronie amerykańskiej, oprócz Witkoffa i Kushnera, możliwe jest pojawienie się Marco Rubio, sekretarza stanu USA. To oznaczałoby mobilizację najwyższych szczebli administracji Trumpa. Taki skład delegacji jasno wskazuje, że nie chodzi tutaj o rutynowe dyplomatyczne rozmowy, ale o potencjalnie przełomowe negocjacje.

Kluczowe zagadnienia: 90% to nie 100%

Gdy czytamy o tym, że 90 procent spraw zostało już rozwiązane, łatwo ulec złudzeniu, że pokój jest tuż za rogiem. Jednak diabeł, jak zawsze, czai się w szczegółach. To pozostałych 10 procent to nie jakieś marginesowe sprawy – to fundamentalne kwestie, które mogą zmienić mapę polityczną Europy na wiele pokoleń.

Kwestia terytorialna pozostaje największym problemem. Rosja żąda, aby Ukraina oddała część Donbasu, którą wciąż kontroluje. Mowa tutaj o obwodzie donieckim – najważniejszym przemysłowym regionie na wschodzie Ukrainy. Trump twierdzi, że Zełenski musi być „realistą" i zaakceptować utratę terytoriów. Jednak każdy znaczący kraj w Europie – od Polski przez Niemcy po Francję – ostrzega, że oddanie Donbasu to zaproszenie dla Rosji do dalszej agresji. Analizy strategiczne sugerują, że jeśli Ukraina straci Donbas, Rosja wznowić może ataki na Odessę lub inne regiony.

Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy to drugi punkt sporu. Są propozycje oparte na artykule 5 NATO – tym, który mówi, że atak na jednego członka to atak na całą Sojusz. Stany Zjednoczone i Europa proponują „artykuł 5-podobne" gwarancje dla Ukrainy, ale bez pełnego członkostwa w NATO. Problem? Rosja twierdzi, że takie gwarancje to niedopuszczalne. Kreml chce, aby NATO nie rozszerzało się dalej – co sugeruje, że każda forma bezpieczeństwa dla Ukrainy będzie dla niego nie do zaakceptowania.

Kwestia sił zagranicznych w Ukrainie – Rosja kategorycznie odmawia jakiejkolwiek obecności wojsk NATO czy „koalicji chętnych" (w tym polskich, niemieckich czy brytyjskich sił) na terenie Ukrainy po pokoju. Jednak bez takiej obecności, jak mogą działać gwarancje bezpieczeństwa? To jest catch-22 – zamknięty krąg, z którego trudno się wydostać.

Stanowisko Ukrainy: Donbas to sprawa wiary

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, powtarza to samo od tygodni. Podczas ostatniego wywiadu powiedział jasno: „Donbas to dla mnie bardzo ważna sprawa". Jego stanowisko jest praktyczne – rozumie, że Ukraina obecnie nie jest w stanie militarnie wyeliminować Rosji z całego terytorium, ale politycznie nie może oddać terenów bez „de iure" uznania rosyjskiej suwerenności.

Zełenski proponuje kompromis: wolną strefę ekonomiczną w Donbasie. To oznaczałoby, że terytorium będzie pod de facto kontrolą rosyjską, ale bez formalnego uznania suwerenności. To rozwiązanie jest akceptowalne dla Zachodu, ale – jak dotąd – nie dla Kremla. Putin chce pełnego, bezwarunkowego uznania.

Najnowszy sondaż ukraińskiego Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii pokazuje, że 90 procent Ukraińców nie chce oddawać Donbasu. To stanowisko społeczne jest dla Zełenskiego polityczną bombą – jeśli zaakceptuje oddanie Donbasu, straci legitymację wśród własnego narodu.

Stanowisko Rosji: Twarde i niezmieniające się

Moskwa również nie schodzi z pozycji. Wiceszef rosyjskiego MSZ, Siergiej Riabkow, w niedawnym wywiadzie dla ABC News powiedział jednoznacznie: Rosja zachowa kontrolę nad Krymem i obwodami donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim. W żadnej formie nie zgadza się na jakikolwiek kompromis.

To oznacza, że stanowisko Kremla dotyczy faktycznie około 20 procent terytorium Ukrainy. Dodatkowo, Rosja domaga się gwarancji, że NATO nie będzie stacjonować ani blisko granic Rosji, ani – w ogóle – nie będzie się rozszerzać. Te warunki są dla każdego członka NATO absolutnie nieakceptowalne, szczególnie dla Polski, która graniczy bezpośrednio z Rosją.

Warto w tym miejscu przytoczyć analizę Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) z Waszyngtonu: rosyjskie działania koncentrują się dziś przede wszystkim na presji politycznej – na Ukrainę i na Zachód – po to, by doprowadzić do oddania Donbasu bez dalszych walk. Pozwoliłoby to Moskwie oszczędzić ludzi, sprzęt i czas, oraz przerzucić siły na nowe kierunki ofensywne.

Scenariusze: Co może się stać?

Scenariusz 1: Porozumienie w Miami

Jest możliwe, że Dmitrijew i Witkoff mogą osiągnąć porozumienie, które będzie akceptowalne dla obu stron. To wyglądałoby mniej więcej tak: Ukraina de facto uzna kontrolę Rosji nad Donbasem i innymi terytoriami, w zamian za „artykuł 5-podobne" gwarancje bezpieczeństwa (wspierane przez Zachód), oraz inwestycje w odbudowę kraju. Takie rozwiązanie mogłoby być zaakceptowalne dla Trumpa, jako szybki koniec wojny.

Problem: Zełenski pewnie będzie się opierać, a polska, bałtyjska i skandynawska opozycja wobec takiego scenariusza będzie ogromna. Niemcy mogą być skłonne do kompromisu, Francja – mniej, Polska – nigdy.

Scenariusz 2: Zawieszenie broni, a nie pokój

Bardziej realistycznym scenariuszem jest zawieszenie broni wzdłuż aktualnej linii frontu. Oznaczałoby to, że Ukraina zatrzyma to, co jeszcze kontroluje (w tym Kijów, Charków, większość Odessy), a Rosja utrzyma to, co ma (Krym, części Donbasu). Byłby to de facto zamrożony konflikt – jak Korea czy Cypr – z międzynarodowymi gwarancjami bezpieczeństwa. To byłoby akceptowalne dla Ukrainy, ale mniej dla Rosji (bo nie osiągnęłaby wszystkich celów).

Scenariusz 3: Brak porozumienia, ciąg dalszy wojny

Jeśli rozmowy w Miami się zawalą, konflikt będzie trwać. Analitycy szacują, że militarne zajęcie całego Donbasu zajęłoby Rosji jeszcze 2-3 lata. To oznacza kolejne setki tysięcy ofiar, miliardy dolarów strat i destabilizację całej Europy.

Implikacje dla Polski i Europy

Dla Polski sytuacja jest wyjątkowo delikatna. Z jednej strony, polski rząd chce szybkiego końca wojny, bo Ukraina jest sąsiadem i partnerem handlowym. Z drugiej strony, każde ustępstwo wobec Rosji – każda umowa, która pozwala Moskwie zatrzymać terytoria – to precedens dla przyszłości. Jeśli Putinowi uda się „wygodnie" uzyskać 20 procent Ukrainy, co go powstrzyma przed żądaniem polskich ziem lub krajów bałtyjskich za 10 lat?

Premier Donald Tusk, który osobiście uczestniczył w berlińskich negocjacjach, powiedział, że jest „bardziej ostrożnym niż optymistą" w sprawie porozumienia. To jest właściwie definicja polskiego dylematu – chęć pokoju, ale strach przed niesprawiedliwością.

Według Radosława Sikorskiego, polskiego ministra spraw zagranicznych, kluczową, najtrudniejszą i najbardziej bolesną kwestią jest dyskusja o ustępstwach terytorialnych Ukrainy. To mówi się przy każdym stole negocjacyjnym w Warszawie, Berlinie czy Brukseli.

Co przesądzi o sukcesie rozmów?

Kilka czynników będzie decydujących w Miami:

  1. Czy Trump rzeczywiście chce szybkiego pokoju, czy tylko dobrych nagłówków? Jeśli rzeczywiście, może wywrzeć presję na Rosję. Jeśli tylko PR, rozmowy mogą być spektaklem.

  2. Czy Ukraina będzie miała ostateczne słowo? Jeśli Zełenski zostanie zignorowany, a Stany Zjednoczone będą negocjować nad jego głową, to będzie katastrofą dla przyszłych stosunków USA-Ukraina.

  3. Czy Europa pozostanie jedną, czy będzie się dzielić? Jeśli Niemcy i Francja przychylą się do bardzo niekorzystnego dla Ukrainy pokoju, to będzie koniec jednolitego stanowiska Zachodu.

  4. Jak zareaguje Chiny i Indie? Te kraje, jako członkowie BRICS, mogą spróbować wpłynąć na Rosję i USA z poza-zachodniej perspektywy.

Podsumowanie: Blisko, ale nie bliżej

Rozmowy pokojowe na Florydzie to niewątpliwie najpoważniejsza próba zakończenia wojny na Ukrainie. Fakt, że osiągnięto porozumienie na 90 procent spraw, to duży krok naprzód. Ale to ostatnie 10 procent – terytoria, gwarancje bezpieczeństwa, przyszłość NATO – to zagadnienia, na których mogą się zawalić wszystkie dotychczasowe postępy.

Historia pokazuje, że wielkie konflikty rzadko kończą się perfekcyjnym pokojem. Zamiast tego, kończą się kompromisami, które zadawalają nikogo całkowicie, ale wszyscy mogą z nimi żyć. Może w Miami dojdzie właśnie do takiego porozumienia. Lub może to będzie kolejny polityczny spektakl bez rezultatu.

Jedno jest pewne: świat patrzy i czeka. Każdy dzień wojny to kolejne straty, straty materiałne i ludzkie. Jeśli istnieje choćby mała szansa na pokój, nawet niedoskonały, to warta jest spróbowania. Pytanie tylko, czy wszyscy na stołach negocjacyjnych to rozumieją.

Rady dla czytelników: Jak śledzić sytuację

  1. Obserwuj ogłoszenia z Białego Domu – będą pierwsze pojawiać się tam aktualne informacje o postępach.

  2. Czytaj raport ISW (Institute for the Study of War) – to niezawisły think tank, który analizuje wojnę bez propagandy.

  3. Słuchaj bezpośrednio Zełenskiego – jego wpisy na X (Twitter) są szybkimi, merytonerycznymi komentarzami do sytuacji.

  4. Nie wierz w sensacyjne nagłówki o „pokoju za godzinę" – negocjacje pokojowe trwają miesiące i lata, a media lubią dramatyzować każdą małą zmianę.

Najczęściej zadawane pytania

Czy rozmowy na Florydzie to już ostateczne rozmowy pokojowe?

Nie. To kolejna runda negocjacji. Nawet jeśli będą pomyślne, będą musiały być zatwierdzone przez Zełenskiego, Putina i przywódców europejskich. Proces może trwać wiele miesięcy.

Czy Donbas zostanie oddany Rosji?

To jest otwarte pytanie. Większość analityków twierdzi, że w pewnej formie tak, ale sposób (de iure vs. de facto) będzie kluczowy dla Ukrainy.

Co się stanie, jeśli rozmowy w Miami się zawalą?

Wojna będzie trwać. Analitycy szacują, że zajęcie całego Donbasu mogłoby potrwać kolejne 2-3 lata.

Czy Polska będzie godna gwarancji bezpieczeństwa?

Polska już ma gwarancje – jest członkiem NATO. Jednak zbyt słaby pokój dla Ukrainy może zagrażać bezpieczeństwo Polski w przyszłości.

Źródła informacji

Wirtualna Polska (19 grudnia 2025): „Kolejna runda rozmów z Rosją. Marco Rubio dołączy do negocjacji?" – https://wiadomosci.wp.pl/nowe-rozmowy-usa-rosja-na-florydzie-czy-dolaczy-sekretarz-stanu-7234536112577504a

China Daily (15 grudnia 2025): „US claims '90%' of issues concerning Ukraine peace deal resolved" – https://www.chinadailyhk.com/hk/article/625477

Polityka.se.pl (19 grudnia 2025): „Kiriłł Dmitrijew w Miami: Tajne negocjacje USA" – https://polityka.se.pl/wiadomosci/kreml-wysyla-wyslannika-do-miami-czy-to-poczatek-rozmow-pokojowych-w-sprawie-ukrainy-aa-m6JX-r

The Hill (15 grudnia 2025): „90 percent of terms agreed for Russia-Ukraine peace deal" – https://thehill.com/policy/international/5649968-ukraine-russia-peace-deal/

RMF24 (30 listopada 2025): „Ukraińcy powiedzieli Amerykanom nie. Kulisy rozmów na Florydzie" – https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-ukraincy-powiedzieli-amerykanom-nie-kulisy-rozmow-na-florydz,nId,8045594

AANews (14 grudnia 2025): „Trump 'really pleased' with progress on Ukraine peace deal, 90% of issues resolved: US official" – https://www.aa.com.tr/en/americas/trump-really-pleased-with-progress-on-ukraine-peace-deal-90-of-issues-resolved-us-official/377

TVP.info (20 grudnia 2025): „Kolejne pokojowe spotkanie w Miami. Przy stole sami biznesmeni" – https://www.tvp.info/90662094/kolejne-pokojowe-spotkanie-w-miami-przy-stole-sami-biznesmeni-kiryl-dmitrijew-steve-witko

Rzeczpospolita (20 listopada 2025): „Ukraina ma oddać Donbas, ale otrzyma gwarancje bezpieczeństwa jak kraj NATO" – https://www.rp.pl/dyplomacja/art43376731-ukraina-ma-oddac-donbas-ale-otrzyma-gwarancje-bezpieczenstwa-jak-kraj-nato

Onet (25 listopada 2025): „Plan pokojowy daleki od przyjęcia? Źródło w Ukrainie" – https://wiadomosci.onet.pl/swiat/plan-pokojowy-daleki-od-przyjecia-zrodlo-w-ukrainie-te-trzy-punkty-to-najwieksze-/tlp4pdy

Rzeczpospolita (8 grudnia 2025): „Kiedy Ukraina przedstawi USA ostatnią wersję planu pokojowego" – https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art43474181-zelenski-zdradzil-kiedy-przedstawi-usa-ukrainska-wersje-planu-pokojowego

Forsal (16 grudnia 2025): „Artykuł 5. NATO dla Ukrainy? Ekspert alarmuje: To nie powstrzyma Putina" – https://forsal.pl/kraj/bezpieczenstwo/artykuly/10605978,artykul-5-nato-dla-ukrainy-ekspert-alarmuje-to-nie-powstrzyma-putina.htm

Business Insider Polska (15 grudnia 2025): „Plan pokojowy dla Ukrainy. Oto główne punkty sporne" – https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/rosje-irytuje-koalicja-chetnych-wiceszef-msz-mowi-jasno-nie-zgodzimy-sie/y27yl6d

Wirtualna Polska (10 grudnia 2025): „Wołodymyr Zełenski musi zaakceptować propozycje pokojowe" – https://wiadomosci.wp.pl/wolodymyr-zelenski-musi-zaakceptowac-propozycje-pokojowe-burza-po-slowach-donalda-trumpa-72313001778656

Business Insider Polska (16 grudnia 2025): „Pokój tak, ale nie za cenę Donbasu. Większość Ukraińców odrzuca taki plan sondaż" – https://businessinsider.com.pl/polityka/pokoj-tak-ale-nie-za-cene-donbasu-wiekszosc-ukraincow-odrzuca-taki-plan-sondaz/zdqmxbj