Develey Polska właśnie uruchomiła nowy zakład produkcyjny w Łęczycy. Spółka, która na polskim rynku funkcjonuje od ponad 30 lat, zdecydowała się na znaczną inwestycję, aby zwiększyć moce wytwórcze i ulepszyć logistykę krajową i międzynarodową. Budynek, który przez dziesięć lat praktycznie nie był użytkowany, przeszedł gruntowną modernizację w ciągu zaledwie roku. Dziś stoi tam nowoczesna fabryka sosów, ketchupów i musztard, która już zatrudnia blisko 80 pracowników.
Od opuszczonego budynku do nowoczesnej fabryki
Historia obiektu w Łęczycy to ciekawa przykład tego, jak można przywrócić gospodarcze życie zupełnie zapomnianym budynkom. Przez ponad dziesięć lat stał on pusty, czekając na kogoś, kto będzie chciał w niego zainwestować. Develey Polska zobaczył w tym obiekcie potencjał – zarówno pod względem lokalizacji, jak i możliwości modernizacji. Z pomocą Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej firma przeprowadziła kompleksową przebudowę.
Warto tu zaznaczyć, że modernizacja fabryki spożywczej to nie jest proste zadanie. Standardy bezpieczeństwa żywności, normy unijne, systemy utilities – wszystko musiało być dostosowane od podstaw. Dodaj do tego przebudowę pomieszczeń socjalnych, biur i zaplecza technicznego. Cały proces zajął rok – to samoistnie mówi o skali przedsięwzięcia.
Dwie linie działają, trzecia się uruchamia
Nowy zakład nie otworzył się w połowie. Develey wyposażyła go w dwie w pełni sprawne linie produkcyjne i właśnie rozpoczyna pracę trzecia. To jest istotne – trzecia linia przechodzi fazę rozruchu, czyli etap testowania każdego parametru maszyn, systemów kontroli jakości i procesów produkcyjnych. Zwyczajnie biorąc: inżynierowie i technolodzy upewniają się, że wszystko funkcjonuje bez zarzutu.
Te linie produkują sosy, ketchupy i musztardy nie tylko pod marką Develey. Fabryka obsługuje również marki własne dla dużych sieci handlowych. Ale – i to ważne – głównym odbiorcą będą rynki zagraniczne. Develey Polska jest bowiem dystrybutorem takich ikon jak Kikkoman, Tabasco, Mutti czy Del Monte, które wymagają odpowiedniego zaplecza logistycznego.
Plan na przyszłość: magazyn na 25 tys. palet
Ale to nie koniec planów. Develey już myśli o kolejnym kroku. Na terenie posesji powinna wkrótce powstać magazyn wysokiego składowania o powierzchni koło 20 tysięcy metrów kwadratowych, ze zdolnością przechowywania aż 25 tysięcy palet. Dla porównania – to prawie podwojena obecna pojemność magazynowa firmy.
Magazyn takiej wielkości zmieni funkcję całego zakładu. Z fabryki stanie się on centrum logistycznym – hubem dystrybucyjnym dla rynków zagranicznych. To bardzo istotna zmiana: Develey Polska będzie mogła szybciej reagować na zapotrzebowanie, lepiej zarządzać zapasami, redukować koszty logistyki. W dzisiejszych czasach, gdy łańcuchy dostaw są stosunkowo kruche, taka elastyczność to rzeczywista przewaga konkurencyjna.
Inwestycje takiego kalibru nie powstają z optymizmu. Powstają, ponieważ dane pokazują realny popyt i stabilne wzrosty sprzedaży na rynkach docelowych.
80 pracowników już pracuje – będzie więcej
Z punktu widzenia Łęczycy to znaczna wiadomość. Miasto liczy sobie poniżej 20 tysięcy mieszkańców, a tu nagle pojawia się zakład, który już zatrudnia 80 osób. Pracownicy pracują w działach produkcji, logistyki, kontroli jakości oraz administracji. To oznacza, że w stosunkowo niedużym mieście pojawiło się dodatkowe źródło dochodów dla lokalnej społeczności.
Develey nie ukrywa, że liczba ta będzie rosnąć. Zakład został od razu projektowany z możliwością dalszej ekspansji. W miarę jak będzie rosnąć produkcja i będzie budowany magazyn, liczba pracowników ma wzrosnąć. To długoterminowe zaangażowanie firmy wobec regionu.
Spółka współpracuje już z lokalnymi szkołami – Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego im. Z. Paszkiewicza oraz Zespołem Szkół Ponadpodstawowych nr 1. Uczniowie mogą tam odbywać praktyki zawodowe. To pragmatyczne podejście do kadr: szkolenie ludzi na miejscu zmniejsza bariery wejścia i zmniejsza ryzyko braku specjalistów w przyszłości.
Druga fabryka w Polsce – co to zmienia?
Zanim otwarty został zakład w Łęczycy, Develey Polska miała jeden główny ośrodek produkcyjny w Warszawie. Teraz ma dwa. Może się to wydawać oczywiste, ale ma to poważne konsekwencje strategiczne.
Po pierwsze – rozproszczenie ryzyka. Jeśli w Warszawie dojdzie do awarii, zatoru logistycznego czy problemu technicznego, Łęczyce może przejąć produkcję. To fundamentalne dla stabilności biznesu.
Po drugie – specjalizacja. Każda fabryką może skoncentrować się na innych formatach lub produktach, optymalizując każdą linię produckcyjną pod względem wydajności. To zwiększa efektywność operacyjną.
Po trzecie, i chyba najważniejsze – możliwość skalowania na rynkach zagranicznych. Develey obsługuje kilkanaście zagranicznych marek spożywczych. Warszawska fabryka nie byłaby w stanie obsłużyć rosnącego zapotrzebowania. Łęczyce właśnie to zmienia.
Normy ISO i odpowiedzialność za środowisko
Fabryka w Łęczycy nie jest budowana „byle jak". Develey wdrożyła tam systemy zarządzania energią i środowiskiem zgodne z normami ISO 14001 oraz ISO 50001. To oznacza, że fabryka musi spełniać rygorystyczne standardy dotyczące efektywności energetycznej, ograniczania odpadów i ochrony środowiska.
Dla producenta, który ma ambicje sprzedawać na rynkach zachodnioeuropejskich, to konieczność. Tam regulacje ESG są niezwykle surowe, a konsumenci coraz bardziej przyglądają się, w jaki sposób wytwarzany jest produkt. Taka fabryka to więc inwestycja nie tylko w zdolność produkcyjną, ale i w wizerunek marki.
Tle biznesowe i rynkowe
Pytanie brzmi: dlaczego Develey zdecydowała się na taką inwestycję właśnie teraz? Kilka powodów wydaje się oczywiste.
Rosnące zapotrzebowanie. Polska i Europa Środkowa pokazują wzrost konsumpcji produktów spożywczych, szczególnie tych gotowych do spożycia czy o wyższej jakości. To rynek rosnący.
Koszty w Niemczech. Produkcja w Niemczech drożeje – energia, siła robocza, regulacje. Polska oferuje oszczędności bez utraty nad jakością.
Wsparcie lokalne. Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna oferuje ulgi podatkowe i wsparcie regulacyjne.
Konkurencja i pozycja na rynku
Na polskim rynku sosów i musztard jest sporo graczy – od gigantów takich jak Heinz czy Unilever po mniejszych producentów. Develey wyróżnia się jedną rzeczą: jest to gracz europejski z historią – biznes sięgający 1845 roku z Monachium – i rozbudowaną siecią dystrybucji.
Nowa fabryka nie zmieni fundamentalnie pozycji konkurencyjnej Develey na rynku, ale na pewno wzmocni elastyczność operacyjną. Szybsze czasy dostaw, lepsze zarządzanie zapasami, mniejsza wrażliwość na perturbacje logistyczne – to praktyczne korzyści, które w dzisiejszym biznesie mają dużą wartość.
Co będzie dalej?
Następne 2-3 lata będą kluczowe. Uruchomienie trzeciej linii produkcyjnej, budowa magazynu, możliwa integracja nowych procesów z resztą grupy – to wszystko wymaga pracy. Ale jeśli pójdzie dobrze, Łęczyce może stać się rzeczywistym produkcyjnym i logistycznym sercem Develey Polska.
Z lokalnej perspektywy – Łęczyce ma szansę na zakotwiczenie większej firmy, stabilne zatrudnienie i długoterminowy wzrost gospodarczy. To jest dokładnie taki rodzaj inwestycji, którego małe miasta szukają.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztowała ta inwestycja?
Develey Polska nie podała publicznie dokładnej kwoty. Jednak biorąc pod uwagę skalę – modernizacja 20-tysięcznego budynku, dwie linie produkcyjne plus trzecia w fazie rozruchu, systemy techniczne i safety – szacunki branżowych ekspertów wskazują na kilkadziesiąt milionów złotych. Magneton magazynu będzie stanowić dodatkową inwestycję.
Kiedy gotowy będzie magazyn?
Develey nie ogłosił konkretnego harmonogramu, ale typowe projekty takiej wielkości trwają 18-24 miesiące od rozpoczęcia do pełnej operacyjności. Zakładając, że plany są zaawansowane, można się spodziewać otwarcia gdzieś w drugiej połowie 2026 lub na początku 2027 roku.
Czy przybędzie więcej pracowników?
Pewnie tak. Rozbudowa fabryki, uruchomienie trzeciej linii i budowa magazynu będą wymagać dodatkowych rąk do pracy. Develey już planuje współpracę z lokalnymi instytucjami edukacyjnymi, co sugeruje długoterminowe zaangażowanie w regionie.
Co produkuje się w tym zakładzie?
Głównie sosy, ketchupy i musztardy pod marką Develey, ale także marki własne dla dużych sieci handlowych. Fabryka obsługuje także dystrybucję zagranicznych marek spożywczych takich jak Kikkoman, Tabasco czy Mutti.
Czy to oznacza wzrost cen produktów?
Na razie nie – nowa fabryka powinna zmniejszać koszty produkcji poprzez zwiększenie skali. To może prowadzić do stabilizacji cen lub nawet ich spadku na dłuższą metę. Wszystko zależy od dynamiki rynku.
Podsumowanie
Inwestycja Develey Polska w Łęczycy to więcej niż tylko biznesowa decyzja jednej firmy. To sygnal, że regiony poza Warszawą mogą się rozwijać i przyciągać kapitał, jeśli posiadają odpowiednią infrastrukturę i wsparcie instytucjonalne. Dla Develey to szansa na skalowanie ekspansji europejskiej. Dla Łęczycy – realny impuls do transformacji gospodarczej i zatrudnienia. Jeśli kolejne lata przyniosą stabilizację operacyjną i wzrost popytu, ta historia może stać się podręcznikowym przykładem udanej rewitalizacji zapomnianego obiektu przemysłowego.
Źródła i materiały:
Projektinwestor.pl – Artykuł z dnia 7 grudnia 2025 o uruchomieniu nowego zakładu produkcyjnego Develey Polska w Łęczycy
Onet Wiadomości – Artykuł z dnia 8 grudnia 2025 o otwarciu zakładu w Łęczycy z wypowiedziami Tomasza Lasoty, Członka Zarządu Develey Polska
Przemyslspozywczy.eu – Artykuł z dnia 7 grudnia 2025 poświęcony nowej inwestycji Develey Polska
Polska Encyklopedia Przemysłu Spożywczego – Dane historyczne o firmie Develey (założana 1845 rok w Monachium)
