Zawał serca to jedno z tych słów, które straszy. Słyszymy je w wiadomościach, w rozmowach o starszych krewnych, na filmach. Ale czy naprawdę rozumiesz, co to oznacza? Co dokładnie się dzieje wewnątrz ciała, kiedy ktoś ma zawał? I co ważniejsze – czy wiesz, jak poznać, że to się dzieje, i co wtedy robić?

Nie musisz być lekarzem, by zrozumieć zawał serca. Wystarczy trochę wiedzy, odrobina uważności, i nagle ten straszny termin staje się czymś zupełnie jasnym – i co ważne, czymś, przed czym można się bronić.

Serce – silnik twojego ciała

Zanim zaczniemy mówić o zawale, trzeba wiedzieć, jak działa nasze serce. Nie musimy znać wszystkich szczegółów – wystarczy ogólne zrozumienie.

Wyobraź sobie serce jako pompa. Jej pracą jest pompowanie krwi przez całe ciało, dostarcza jej tlen. Ta krew krąży bez przerwy – lewa strona serca pompuje świeżą krew do wszystkich narządów, prawa strona zbiera zużytą krew i wysyła ją do płuc, gdzie krew zaopatruje się w tlen.

To niesamowite – twoje serce pracuje w ten sposób prawie 100 tysięcy razy dziennie, każdego dnia twojego życia. A sama ta pompa – czyli mięsień sercowy – też potrzebuje krwi, żeby działać! Dlatego serce ma własne naczynia krwionośne, które oplatają je jak sieć. Te specjalne naczynia to tętnice wieńcowe, i to one dostarczają mięśniowi sercowemu tlen.

Jeśli te naczynia pracują dobrze – twoje serce bije spokojnie. Jeśli coś im się stanie – zaczyna się kłopot.

Jak się buduje zawał – długa historia złych wyborów

Zawał serca nie pojawia się znikąd. Zwykle pojawia się po latach – czasami dziesiątkach lat – zaniedbań i złych wyborów.

Wyobraź sobie wewnętrze naczynia krwionośnego jako ścianę. Na tej ściance osadza się tłuszcz – cholesterol. Jakby osad na rurze w łazience. Z czasem osadu przybywa. Dochodzą kolejne warstwy – zapalenie, sól, wapń. Tworzy się twardy, nierówny kawałek – blaszka miażdżycowa. Naczynie robi się coraz węższe, przepływ krwi słabnie.

Przez długo nic się nie dzieje. Twoje serce pracuje dalej. Dopiero jeśli bardzo się wysilasz – biegniesz, podnosisz ciężar, stresujesz się – możesz poczuć ból w klatce. Bolą cię mięśnie, bo nie dostarczasz im wystarczająco tlenu. To jest ostrzeżenie.

A potem przychodzi najgorsze – kawałek tej blaszki pęka. To jak pęknięcie w starej farbie. Natychmiast wokół pęknięcia organizm robi wszystko, by je „zalepić". Wysyła składniki krwi, które tworzą skrzep. Drużyna ratowników zmobilizowana, ale tym razem to pogotowie w złym miejscu – zamiast ratować, powoduje zatkanie całego naczynia.

Przepływ krwi przerywa się całkowicie. Mięsień sercowy za tym zaworem nie dostaje tlenu. A bez tlenu – komórki zaczynają umierać. To jest zawał.

Zawał to nie wypadek – to wynik. Wynik malutkiej decyzji, podjętej tysiące razy: samochód zamiast spaceru, burger zamiast sałatki, stres zamiast spokoju. Aż pewnego dnia serce nie może już dłużej.

Objawy – kiedy trzeba reagować natychmiast

Najważniejsza rzecz, jaką musisz wiedzieć: zawał serca to nie jest coś, co można zignorować. Jeśli masz objawy, które ci tu opiszę, jedyna słuszna decyzja to wezwanie karetki. Nie czekaj, nie bagatelizuj.

Co czujesz podczas zawału?

Ból w klatce piersiowej. To jest „sygnatura" zawału. Ból za mostkiem – pośrodku piersi. Pacjenci opisują go jako ucisk, jakby ktoś zacisnął na tobie sznur, gniotący ból, czasami piekący. Pacjent zwykle pokazując miejsce bólu, przykłada całą pięść do piersi – nie wskazuje jednym palcem. To jest bol rozległy.

Ból promieniuje dalej. Ten ból nie zostaje w jednym miejscu. Szybko rozprzestrzenia się na lewe ramię, lewą rękę. Czasami idzie do szyi, żuchwy, a nawet brzucha. To może być mylące – osoba myśli, że ma problem z żołądkiem, tymczasem to zawał.

Pot – a właściwie potu za wiele. Zawał to również obfity, zimny pot. Pacjent może wyglądać, jakby wyszedł spod prysznica. Ten pot idzie z paniki i z tego, że organizm przechodzi szok.

Brak powietrza. Duszność pojawia się razem z bólem. Może być na tyle silna, że pacjent czuje się, jakby nie mógł złapać oddechu.

Mdłości i wymioty. Ciało jest w stresie – mogą pojawić się nudności, czasami wymioty.

Lęk i panika. Nic dziwnego – przychodzą jako instynktywna odpowiedź. Pacjent wie (niekoniecznie świadomie), że coś jest bardzo nie tak.

Przyspieszony, niespokojny puls. Serce próbuje pracować coraz szybciej, ale robota jest utrudniona. Może bić nieregularnie.

Kiedy zawał jest mylący?

Czasami zawał nie przychodzi w tej forma. Wiele osób – zwłaszcza starszych i tych z cukrzycą – może mieć zawał, a ból być ledwie wyczuwalny. Czasami zawał objawia się przede wszystkim dusznością, słabością, nudnościami – bez wyraźnego bólu.

Kobiety również bardziej mogą odczuwać zawał jako niedefiniowalne złe samopoczucie, zmęczenie, dyskomfort zamiast ostrego bólu.

Jeśli czujesz coś podejrzanego, coś, co nie przechodzi i trwa ponad 20 minut – wezwij karetę. Lepsza przesada niż brak reakcji.

Jeśli właśnie się to dzieje – pierwsza pomoc dla laika

Wyobraź sobie scenę: siedzisz na kanapie, i nagle czujesz ten ból. Lub jesteś świadkiem – ktoś obok ciebie mówi, że bolą go piersi. Co robić?

Jeśli to się dzieje tobie:

  1. Spokój, ale szybko. Nie panikuj, ale zareaguj natychmiast. Wezwij pogotowie. Mów im dokładnie, co czujesz – ból w klatce piersiowej. Powiedz im, kiedy objawy się zaczęły i jaka jest ich intensywność.

  2. Ustaw się wygodnie. Usiądź lub połóż się w pozycji półsiedzącej – to ułatwi ci oddychanie. Jeśli leżysz płasko, serce musi pracować ciężej.

  3. Poluzuj odzież. Zdejmij krawat, poluzuj guziki przy koszuli, rozpinaj cokolwiek, co ściska ci szyję czy pierś.

  4. Otwórz okno. Potrzebujesz świeżego powietrza.

  5. Jeśli masz aspirynę w domu – żuj ją. Pół tabletki do tabletki. Aspiryna rozcieńcza krew i może pomóc. Ale to nie zastępuje karetki – zawsze wezwij karetkę.

  6. Czekaj na ratowników. Nie jedź sam do szpitala, nie wsiadaj do samochodu bliskiego. Czekaj na karetkę. To jest bezpieczniejsze.

Jeśli to się dzieje komuś obok ciebie:

  1. Wezwij karetę natychmiast. Mów wyraźnie: „Podejrzewam zawał serca, ból w klatce piersiowej."

  2. Uspokój osobę. Mów spokojnym głosem. Lęk pogarsza sytuację.

  3. Pomóż jej usiąść w wygodnej pozycji. Jeśli jest świadoma – półsiedząca. Jeśli straci przytomność i normalnie oddycha – połóż ją na boku, żeby nie zachłysnęła się, jeśli będzie wymiotować.

  4. Jeśli ma przy sobie nitroglicerynę – daj mu ją. Czasami pacjenci z historią zawałów noszą lekarstwo. Jeśli wiesz, że ma je przy sobie – podaj mu pod język.

  5. Jeśli osoba straci przytomność i nie oddycha – zacznij resuscytację. To jest ważne. Jeśli nie potrafisz – słuchaj instrukcji dyspozytora z karetki. Mogą cię prowadzić przez telefon.

Pamiętaj: każda sekunda liczy się dla mózgu. Jeśli serce nie pracuje – mózg zaczyna umierać w ciągu kilku minut.

Co się dzieje po zawale – droga powrotu

Jeśli zawał się zdarzył – i pacjent przeżył pierwszą chwilę – to nie koniec. To początek długiej historii powrotu.

W szpitalu pacjent jest monitorowany stale. Dostaje leki, które pomagają krwi płynąć lepiej, rozszerzają naczynia, zmniejszają ryzyko kolejnych zakrzepów. Jeśli trzeba – wykonają zabiegi, które przywrócą przepływ krwi.

Potem przychodzi rehabilitacja. Najpierw to całkowity spokój. Potem – powoli – ruchy, spacery po korytarzu, ćwiczenia leżące w łóżku. Wszystko bardzo powoli, pod nadzorem. Organizm musi się otrząsnąć, rany muszą się goić.

A potem – najważniejsza część – zmiana życia. Pacjent musi zmienić nawyki, które go tu doprowadziły. Rzucić papierosy, jeśli palił. Zmienić dietę. Zacząć się ruszać. Kontrolować stres.

To nie jest jedno dni. To procesem, który trwa lata – właściwie całe życie. A wiele osób tego nie wytrzyma. Będą ciągać się wzorem, będą się już nie ruszać, będą jeść tak jak wcześniej. I wtedy zawał może wrócić.

Jak się bronić – profilaktyka dla każdego

Ale właśnie zawał serca – w większości wypadków – to coś, przed czym możesz się bronić. Większość czynników ryzyka możesz zmienić.

Co robić, aby chronić serce:

  • Rzuć papierosy. Jeśli palisz – to jest najgorsze, co możesz robić dla serca. Tytoń skurcza naczynia, przyspiesza miażdżycę, zwiększa zapalenie. Rzucenie palenia to jedna z lepszych decyzji, jakie możesz podjąć.

  • Ruszaj się. Nie musisz być sportowcem. Wystarczy 30 minut spaceru dziennie, 4-5 razy w tygodniu. Spacer z psem, spacer do sklepu, cokolwiek. Ruch uczy serce pracować efektywniej.

  • Jedz mniej tłuszczu i więcej owoców. Nie musisz być na diecie. Po prostu zamiast hamburgera – porcja ryby. Zamiast chleba białego – pełnoziarnisty. Dodaj jabłko zamiast cukierków. Małe zmiany, co dzień.

  • Kontroluj ciśnienie. Jeśli możesz – mierz sobie ciśnienie co kilka miesięcy. Wysokie ciśnienie osłabia naczynia. Jeśli jest za wysokie – powiedz lekarzowi.

  • Kontroluj cholesterol. Nie musisz znać dokładnych liczb, ale warto wiedzieć, czy twój cholesterol jest w normie. Jeśli nie – lekarz może ci zaproponować dietę lub leki.

  • Unikaj stresu – lub nauczy się z nim radzić. Stres podnosi ciśnienie, przyspieszają serce, mobilizuje hormon, które szkodzą sercu. Nie możesz się pozbyć stresu, ale możesz nauczyć się radzić sobie ze stresem – joga, medytacja, rozmawianie z bliskimi.

  • Jeśli masz cukrzycę – kontroluj ją. Cukrzyca niekontrolowana to przepis na zawał. Jeśli ją masz – bierz leki, zmień dietę, mierz cukier.

  • Badaj się regularnie. Po 40-tce – nawet jeśli nic ci nie dolega– warto robić co kilka lat badania serca. EKG, USG, czasami test wysiłkowy. To może uratować ci życie.

Zawał serca to nie przeznaczenie – to wybór. Wybór, jaki dokonujesz co dzień, w każdym małym decyzji. Każdy papierek to decyzja. Każdy spacer to też decyzja. Na dłuższą metę – decyzje te sumują się w życie albo w śmierć.

Podsumowanie – życie po zawale, lub przed zawałem

Zawał serca to jedną z najtragiczniejszych rzeczy, które może spotkać nasze ciało. Ale to również jedna z tych rzeczy, którą możemy do pewnego stopnia kontrolować.

Jeśli zawał już się zdarzył – wiadomo, że życie się zmienia. Ale możliwe jest normalne, pełne życie po zawale. Miliony ludzi przeżyło zawały i żyją dalej – pracują, kochają, cieszą się życiem.

A jeśli zawał się nie zdarzył – masz jeszcze czas. Masz teraz, dziś. Masz decyzje do podjęcia każdego dnia. Każdy dzień, w którym rzucisz papierosa – to dzień zysku. Każdy dzień, w którym pójdziesz spacer – to dni dodane. Każdy dzień, w którym wybierasz zdrową opcję – to inwestycja w przyszłość.

Serce mówi głośno. Przez lata wysyła sygnały – ból, duszność, zmęczenie. Kwestia tylko – czy będziemy słuchać, zanim będzie za późno.

Źródła:

  1. Wapteka.pl – artykuł o objawach zawału serca, przyczynach i rozpoznaniu na wczesnym etapie

  2. LEKsykon leków – szczegółowe informacje o patofizjologii i mechanizmie zawału serca

  3. Recepta.pl – poradnik dotyczący pierwszej pomocy przy zawale

  4. Projekt AED – artykuł o "złotej godzinie" przy zawale serca i znaczeniu czasu

  5. Luxmed – kompleksowy poradnik obejmujący objawy, przyczyny, sposoby leczenia i rehabilitację kardiologiczną