W ostatnich tygodniach grudnia Netflix przeniesie widzów zarówno w nowoczesne miasta Europy, jak i do mrocznych światów morderczych zagadek. Platforma przygotowała grudniowy harmonogram, który obiecuje być epickim finałem roku. To będzie ostateczne pożegnanie jednym z najpopularniejszych seriali dekady. Warto przygotować się na siedem dni intensywnego oglądania bez przerwy.
Emily zmienia Paryż na Rzym, piąty sezon to zmiana wszystkiego
18 grudnia do Netflixa wchodzi piąty sezon „Emily w Paryżu", serialu, który miłośnicy drażnią, a fani kochają bezkompromisowo. Tym razem główna bohaterka (Lily Collins) porzuca paryskie uliczki i przenosi się do Rzymu. To nie jest zwykła zmiana scenerii. To zmiana wszystkiego, co serial budował przez cztery poprzednie sezony.
Emily Cooper, młoda Amerykanka, którą widzieliśmy walczącą o karierę w Paryżu i komplikującą sobie życie amorsami, będzie musiała na nowo się wynaleźć. W Rzymie otwiera nowy oddział agencji Agence Grateau. Nowa praca, nowe otoczenie, nowe wyzwania. A przede wszystkim nowe miłości i nowe dramaty, które staną w drodze jej marzeń o sukcesu zawodowym.
Wszystkie serca prowadzą do Rzymu. To motto, które Netflix wybrał dla promocji piątego sezonu. Serial zabiera nas nie tylko do Włoch, ale również do Wenecji, oferując turystyczną oprawę dla każdego, kto tęskni za europejskimi ścieżkami.
Serial nadal utrzyma swoją formułę. Zakupy, dramatyczne miłosne trójkąty, karierowe ambicje, kostiumy, które kosztują więcej niż średnia polska pensja. Lily Collins powraca w swojej roli. Towarzyszyć jej będzie Lucas Bravo (Gabriel), którego obecność przez długi czas była niepewna. Aktor ostro krytykował czwarty sezon serialu. Ale serce zwycięża. Powrócił.
Stranger Things żegna się z fanami, ostatni odcinek w kinach i na Netflixie jednocześnie
To będzie pożegnanie, które zasługuje na owacje. Po dziewięciu latach przygód w Hawkins, po nieskończonych walkach z Upside Down, sci-fi epicka Duffer Brothers dobiega kresu. I frapujące jest to, że Netflix robi to w niezwykły sposób.
Pierwszy tom piątego sezonu to cztery odcinki, które już się pojawiły 27 listopada. Teraz, 25 grudnia (na Boże Narodzenie), widzowie otrzymają drugi tom. To trzy kolejne odcinki. Ale finale? To będzie dla kinomaniów.
31 grudnia, o godz. 17:00 (czasu pacyficznego), ostatni odcinek „Stranger Things" trwający 2 godziny i 5 minut pojawi się jednocześnie na Netflixie i w ponad 500 kinach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. To nie była nigdy zrobiona wcześniej rzecz. Finałowy odcinek serialu na dużym ekranie, z prawdziwym dźwiękiem i obrazem kina, w towarzystwie prawdziwych fanów.
Bracia Duffer (twórcy serialu) powiedzieli: „Drealiśmy o tym przez lata. Żeby finał Stranger Things można było zobaczyć w kinach. To dla nas spełnienie marzeń." Will Byers (Noah Schnapp) odkrył nowe moce, które zdobył w Upside Down. Vecna powraca. A tajemnice Hawkins czekają na ostateczne rozwiązanie. Spoiler? Nie. Historia będzie mieć koniec. Ale jaki koniec, nikt nie wie.
Detektyw Benoit Blanc powraca w najciemniejszej sprawie, Wake Up Dead Man
12 grudnia Netflix wprowadzi do swojej oferty trzecią część z serii „Knives Out". To „Wake Up Dead Man: A Knives Out Mystery". Daniel Craig wraca w roli detektywu Benoita Blanca, człowieka w ascotku, który rozprawia się z mordami niewyjaśnionymi.
Brzmi zagadkowo? Powinno. Bo tym razem jest to najciemniejsza, najbardziej gotycka odsłona całej sagi. Niemów się tu o stylu. Reżyser Rian Johnson zmienił tonację. Gdzie poprzednie „Knives Out" były błyskotliwymi, zabawnymi grami z mordem, ta trzecia część wciąga widza w głąb zagadki, która czyta się jak modlitwa.
Czemu modlitwa? Bo akcja toczy się w kościele. Monsignor Wicks wchodzi do zabetonowanego pudła na oczach wszystkich zgromadzonych wiernych. Trzydzieści sekund później leży martwy. To niemożliwa zbrodnia. Klasyk misterium. Ale przesunięty w świat wiary i logiki.
W obsadzie pojawią się: Josh O'Connor, Glenn Close, Josh Brolin, Mila Kunis, Jeremy Renner, Kerry Washington, Andrew Scott. Każdy z nich to potencjalny morderca. Każdy ma motyw. Każdy ma tajemnicę.
Jay Kelly, kiedy komedia spotyka się z dramatem
5 grudnia Netflix wprowadzi film „Jay Kelly". To nowa produkcja Noaha Baumbacha (reżysera „Marriage Story" i „White Noise"). Aktorsko? Gwiazdy. George Clooney i Adam Sandler. To komedia-dramat, która robi dokładnie to, co obiecuje. Robi nas smutnych i wesołych jednocześnie.
Fabuła? Słynny aktor Jay Kelly (Clooney) oraz jego menedżer Ron (Sandler) wyruszają w niespodziewaną podróż przez Europę. Po drodze odkrywają, kim naprawdę są, co stracili, i co chcą dla siebie i swoich bliskich. To film o Legacy. O tym, co zostanie po nas, gdy odejdziemy.
Clooney gra z rozbrajającą wrażliwością. Sandler pokazuje dramatyczną stronę swojego talentu. Coś, co już widział w „Uncut Gems" i „Hustle". Ale tutaj brzmi bardziej intymnie.
Ale to nie wszystko, świąteczny chaos Netflixa
Grudzień to miesiąc, w którym Netflix nie pozostawia nic na los. Oprócz wielkiego trio (Emily, Stranger Things, Wake Up Dead Man), platforma wpuszcza do swojej biblioteki setki tytułów. Zarówno seriali, jak i filmów.
Warto wspomnieć o kilku perełkach. „The West Wing" (wszystkie sezony) wraca do Netflixa. Dla tych, którzy tęsknią za dramatami politycznymi. Przed waszymi oczami będą się rozkręcać wojenki urzędnicze. „Babylon" (2022) również pojawi się na platformie. Jeśli chcecie Hollywood z mroczną stroną, ten film to obligatoryjna pozycja. Na koniec roku Netflix przygotowuje nawet transmisje meczów NFL na Boże Narodzenie. „Dallas Cowboys vs Washington Commanders" i „Detroit Lions vs Minnesota Vikings".
Ile czasu powinniśmy zarezerwować na decemberowy maraton?
Rzeczona kalkulacja jest skomplikowana. Emily w Paryżu (sezon 5) to około 10-12 godzin. Stranger Things (wszystkie trzy części) to co najmniej 20 godzin. Wake Up Dead Man? 2,5 godziny. Jay Kelly? 2 godziny. Razem? To ponad 35-40 godzin samych premier. A jest jeszcze cała reszta biblioteki Netflixa czekająca na nas.
Oznacza to jedno: grudzień będzie miesiącem, w którym wszyscy będziemy znowu siedzieć przed ekranami. Święta rodzinne, kolacje wigilijne. Wszystko będzie odsunięte na drugi plan, gdy będziemy czekać, co się stanie w Hawkins lub jakie dramaty czekają na Emily w Rzymie.
Netflix wie, co robi. Nie wypuszcza hitów na początek miesiąca ani na jego koniec. Wypuszcza je strategicznie. Tak aby mieć nas zainteresowanych przez cały grudzień. Emily czeka nas w piątek (18 grudnia). Stranger Things pojawi się na Boże Narodzenie (25 grudnia). Finale? Sylwester (31 grudnia). To nie przypadek. To kalkulator zmieniający nas w uzależnionych fanów.
Czy warto czekać na grudzień?
Pytanie nie ma sensu. Czekać będziemy bez względu na wszystko. Serwis przygotował dla nas mieszankę, która trafia w każdy gust. Od romantycznych dramatów dla miłośników mody i stylu de vie, poprzez sci-fi dla poszukiwaczy przygód, aż do mrocznych zagadek dla tych, którzy kochają rozkładać logiczne puzzle.
Grudzień 2025 będzie zapamiętany jako moment, w którym Netflix znowu pokazał, dlaczego jest jedynym serwisem, na którego subskrypcję wciąż chcemy wydawać pieniądze. A wraz z tym przyjdzie także świadomość, że nie mamy czasu na wszystko. Ale spróbujemy.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy dokładnie premiery najważniejszych tytułów?
Emily w Paryżu sezon 5 to 18 grudnia. Jay Kelly to 5 grudnia. Wake Up Dead Man to 12 grudnia. Stranger Things Volume 2 to 25 grudnia (Boże Narodzenie). Stranger Things The Finale to 31 grudnia (Sylwester). Każda data wybrana celowo, aby maksymalizować zainteresowanie.
Czy Emily w Paryżu sezon 5 jest ostatni?
To pytanie pozostaje bez odpowiedzi z ust Netflix. Sezon piąty został ogłoszony jako ostatnia odsłona serialu. Ale jeśli będzie ogromny sukces i viewership będzie wysoki. Nigdy nie wiadomo. Streaming zmienia plany szybciej niż czytamy artykuły.
Czy Stranger Things finale będzie dostępny tylko w kinach czy też na Netflixie?
Będzie na obu. Specjalnie Netflix zorganizował tak, że finał pojawi się w kinach i na platformie dokładnie w tym samym momencie. 31 grudnia o 17:00 czasu pacyficznego. To znamena 1 stycznia w Polsce, o godz. 02:00.
Czy Wake Up Dead Man będzie tak dobry jak poprzednie Knives Out?
To zależy od preferencji. Recenzje mówią, że ten film jest ciemniejszy, bardziej gotycki, mniej humorystyczny niż poprzednie. Jeśli lubisz mroczne misterium, będziesz zachwycony. Jeśli oczekujesz zabawy i ironii, możesz być rozczarowany.
Czy Jay Kelly jest filmem dla całej rodziny?
Nie. To film dla dorosłych. Zawiera sceny intymne, wulgaryzmы i tematykę egzystencjalną, która będzie nudna dla dzieci. To film o kryzysie połowy życia, o stracie, o tym, co znaczy być sławnym. Tematy nie dla małych widzów.
Ile godzin trwać będzie oglądanie wszystkich premier Netflixa w grudniu?
Samo wielkie cztery (Emily, Stranger Things, Wake Up Dead Man, Jay Kelly) to około 35-40 godzin. Jeśli dołożysz inne premiery i klasykę, którą Netflix wprowadza do biblioteki. Możesz łatwo dotrzeć do 60-80 godzin oglądania. Zakładając 8 godzin snu i 8 godzin pracy. Grudzień będzie krótki.
Źródła i weryfikacja:
Oficjalne informacje z portalu Netflix Tudum. Przewodnika premier i artykułów o produkcjach serwisu.
Schedule premier z serwisu Netflix.com oraz stron informacyjnych takich jak DiscussingFilm, TheWrap i Rotten Tomatoes.
Wiadomości z polskich portali streamingowych: Streamzone.pl, Serialowa.pl, NetflixMania.pl. Szczegółowe daty premier i synopsy.
Artykuły z Vogue.pl dotyczące piątego sezonu „Emily w Paryżu". Obsada, fabuła, sceneria.
Oficjalne zwiastuny i traillery dostępne na YouTube i Netflix Polska.
Informacje z portali branżowych IGN i Rotten Tomatoes dotyczące finałów i specjalnych wydań. Takie jak emisja Stranger Things w kinach.
Wywiady z twórcami i obsadą z różnych źródeł medialnych opisujące wizję i zamierzenia poszczególnych projektów.
